poniedziałek, 4 lutego 2013

Czy Web 2.0 zapomniało o pozycjonowaniu?

Czy Web 2.0 zapomniało o pozycjonowaniu?

Autorem artykułu jest Łukasz Jarzembowski


Czy społeczności internetowe zapomniały o wyszukiwarkach? Chyba tak. Jest jednak na to pewna rada - skorzystanie z mojego Systemu Dystrybucji Treści...

Dopiero jakiś czas temu przekonałem się do różnego rodzaju "portali społecznościowych" i "społeczności internetowych". No, może niezupełnie się "przekonałem", bo nadal widzę zupełny bezsens istnienia ogromnej ilości portalów tego typu, ale zaznałem również pewnych korzyści z "integrowania się" w tego typu społecznościach.

Nie były to jednak korzyści długofalowe. Udzielanie się w komentarzach na blogach, dodawanie linków do portali agregujących lub oceniających treści dawało jednorazowe korzyści w postaci odwiedzenia stron przez większą liczbę osób. Jednak cała treść, którą "wygenerowałem" przepadła po jakimś czasie i nie przynosiła żadnych efektów.

Winą za to można obarczać atrybut rel="nofollow", którym opatrzone są linki wychodzące w znakomitej części blogów oraz portali społecznościowych. Z jednej strony rozumiem jego stosowanie dla ograniczenia działalności spamerów. Z drugiej jednak – jeżeli komentarz jest wartościowszy od wpisu do którego nawiązuje – nie widzę nic przeciwko nagrodzeniu autora linkiem bezpośrednim widocznym dla wyszukiwarek.

Jeżeli więc chodzi o pozycjonowanie – każdy bloger musi liczyć na siebie. Wyszukiwarki niestety nie umieszczą wysoko nawet najlepszego, najpiękniejszego i najbardziej wartościowego bloga – jeżeli nie będzie do niego prowadziło odpowiednio dużo linków zewnętrznych bez atrybutu "nofollow".

Część blogerów stanęła przed dylematem – pisać czy pozycjonować bloga. Reszta "niewtajemniczonych" w tę sztukę po prostu nie zwraca uwagi na pozycję w wyszukiwarkach, mając pewną ilość stałych czytelników i uzależniając się od wsparcia społeczności systemu, na którym znajduje się blog.

Postanowiłem pomóc i jednym i drugim, tworząc system pozycjonujący, który opiera się na treści, którą generują sami blogerzy – pisząc na swoje blogi.

iLink.pl to platforma dystrybucji treści z kanałów RSS blogów do specjalnie przygotowanych katalogów tematycznych umieszczonych na różnych serwerach i w domenach użytkowników systemu.

Uzależnia ilość linków zewnętrznych prowadzących do bloga tylko i wyłącznie od ilości treści publikowanych na blogu. Nie ma tu miejsca niejasne "punktowanie" serwisów w zależności od PageRanku, ilości zaindeksowanych podstron lub innych "widzimisię" właścicieli systemu. Po prostu – ile napiszesz na blogu, tyle (proporcjonalnie) otrzymasz linków zewnętrznych.

Oczywiście w praktyce nie jest to takie proste. Żeby wpisy z bloga były dystrybuowane do katalogów – sam musisz udostępnić Systemowi katalog. Musisz również odpowiednio skatalogować tagi przy każdym wpisie.

Z drugiej strony – jeżeli przyłożysz się do promocji katalogu, który udostępnił Ci system – możesz na nim zarobić przez programy partnerskie lub reklamę kontekstową.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej o Systemie – wejdź na stronę główną http://www.iLink.pl lub na bloga o rozwoju Systemu – http://blog.iLink.pl. Tam również możesz pozostawić swój komentarz odnośnie budowy, działania i promocji Systemu.

Zapraszam :-)

---

Łukasz Jarzembowski zajmuje się tworzeniem i promowaniem serwisów internetowych. Prowadzi m.in. blog o technologiach w ebiznesie oraz jest twórcą Systemu dystrybucji treści iLink.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

1 komentarz: